Tako, Toruń 2026.
Różnice
Ten picture book może być świetnym punktem wyjścia do rozmów z najmłodszymi o tym, co znaczy być sobą, a co – dopasowywać się do otoczenia. W prostej historii Kelly DiPucchio prezentuje małym odbiorcom kwestie tożsamości i odpowiadania na oczekiwania innych – bez wielkich słów i abstrakcyjnych fraz, koncentruje się na tym, co najważniejsze nie tylko z perspektywy dzieci. Są tu dwie psie rodziny: Pani Pudelka ma troje grzecznych szczeniaczków i Gastona. Pani Buldożka z kolei – trzy rozbrykane pieski i nieśmiałą Antoinette. Łatwo odkryć, że małe buldogi wyglądają podobnie jak Gaston, a rodzeństwo Gastona jest łudząco podobne do Antoinette – rozwiązanie problemu wydaje się zatem na wyciągnięcie ręki: jeśli Pani Pudelka i Pani Buldożka wymienią się jednym dzieckiem, nikt nie będzie poszkodowany, a najmłodsi wreszcie trafią do otoczenia, które ich rozumie. Tylko że Gaston przywykł już do ciszy i elegancji, a Antoinette uwielbia funkcjonować wśród rozbrykanych maluchów.
„Gaston” to książka, która skrywa naprawdę sporo ważnych treści – nie tylko z perspektywy dzieci. Najmłodsi będą tu śledzić doświadczenia nie do powtórzenia w ludzkim świecie – ale przy okazji też przekonają się, że niektóre pomysły powinny pozostać w sferze teorii, nawet jeśli pasowałyby do prób uporządkowania świata. Nie ma znaczenia, że coś wydaje się łatwe do zrealizowania i logiczne – żywe organizmy to nie układanka, w której można do woli zmieniać klocki: tu w grę wchodzą emocje, przyzwyczajenia i nadzieje. Kiedy obie mamy umawiają się na wymianę tych najbardziej „problemowych” dzieci, nie robią nikomu krzywdy – zwłaszcza że sytuacja jest odwracalna, i to bardzo szybko.
Christian Robinson ma tu pracę, od której dużo zależy: tworzy ilustracje, dzięki którym dzieci, nawet te najmłodsze i niekoniecznie nadążające za fabułą tekstową, zrozumieją błyskawicznie, na czym polega problem i jak powinno wyglądać jego rozwiązanie w dążącym do porządku świecie. W jego ujęciu zawsze trzy pieski są identyczne, czwarty różni się znacząco – ale nie na tyle, żeby przenosić w inny świat. Stawia ten ilustrator na duże i wyraziste kształty, może to robić, ma na to sporo miejsca – nie zarzuca odbiorców tematami spoza tekstu, nie musi niczego dopowiadać. „Gaston” to książka dopracowana pod każdym względem – musi więc robić ogromne wrażenie. Dla małych czytelników to nie tylko okazja do spotkania z bajkowymi sympatycznymi bohaterami, ale także do przemyśleń na temat swojego miejsca na ziemi. To książka, która ma ważne i wartościowe przesłanie – nie zdradza tego na pierwszy rzut oka, a jednak to o wiele więcej niż zwyczajny picture book dla najmłodszych. „Gaston” to propozycja, którą warto po wspólnej lekturze jeszcze przedyskutować – zastanowić się nad tym, czego o sobie dowiedzieli się bohaterowie i w jaki sposób wpłynęło to na ich późniejsze życiowe wybory.
Jest to opowieść, której znaczenie wykracza poza świat przedstawiony – i historia, którą należy dzieciom prezentować, żeby uświadomić im złożoność świata i jego wyzwań.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz