Kropka, Warszawa 2026.
Muzeum
Po raz ostatni Agata Szajba wkracza do akcji – pojawia się bowiem coraz więcej problemów spoza śledztw kryminalnych – problemów, które trzeba jak najszybciej rozwiązać. Najbardziej rozłożysta zagadka, czyli kwestia śmierci mamy Agaty, zyska tu zupełnie nieoczekiwane rozwiązanie, ale z końcem powieści nie skończy się zestaw niespodzianek dla odbiorców. „Agata Szajba. Srebrny wąż” to książka, w której można zrobić wszystko.
Bohaterka do tej pory zawsze podejmowała się spraw beznadziejnych i działała, dopóki ktoś nie uciszył jej w sposób mocno ryzykowny jak na literaturę dla dzieci – i nie inaczej będzie tutaj, to znaczy: Agata rusza do akcji na przekór wszystkim ostrzeżeniom. Sama dąży do uzyskania kolejnego wyzwania z Gildii, bo uważa, że jej talent marnuje się z daleka od śledztw. Ma trochę racji, jest wyjątkowo utalentowana w szyfrach, co oznacza, że odbiorcy niekoniecznie będą mogli razem z nią rozwiązywać kolejne zadania. Agata kocha szyfry, łamigłówki i niebezpieczeństwa. Jest inteligentna i utalentowana – ale niezbyt dobrym rozwiązaniem z perspektywy odbiorców będzie fakt, że dziewczyna cały czas opuszcza lekcje. Ucieka ze szkoły i jest bardzo kreatywna w wagarowaniu – to jeden z tematów, w którym Lena Jones nie ma dobrego wyjścia.
Ale pomoc Agaty wydaje się tym razem niezbędna: zaginęła jedna z pracownic muzeum. Nie ma po niej śladu, nikt nie wie, gdzie jej szukać – ani co się stało. A do tego przyjaciółka Agaty przekonuje się, że na jednym z najsłynniejszych obrazów w muzeum, widnieje widoczna tylko pod promieniami UV litera. To kolejny sygnał, że dzieje się coś dziwnego. I może Agata nie zaangażowałaby się tak mocno w akcję, gdyby nie fakt, że tropy ponownie prowadzą do jej mamy. A to przestrzeń na dowiedzenie się czegoś nowego w temacie, który dziewczynę zawsze bardzo mocno porusza.
Śledztwo w sprawach muzealnych to zagadka kryminalna, ale Lena Jones nie zrezygnuje też z kwestii osobistych: Agata do tej pory mogła się przekonać, na czym polega prawdziwa przyjaźń i – jak radzić sobie z nieuczciwymi zwierzchnikami w Gildii. Teraz jednak przeżywa pierwsze prawdziwe zauroczenie: pojawia się na horyzoncie ktoś, kto odbiera świat tak samo jak ona, rozumie ją we wszystkich dziwactwach i pcha do przodu każde śledztwo. Agata nie ma czasu na miłość – ale przyjemnie jest spędzać czas z kimś, kto tak dobrze ją rozumie. „Srebrny wąż” to zatem książka, która ma przywoływać różne aspekty codzienności bohaterki, która zajmuje się pracą detektywistyczną w wersji najtrudniejszej.
Codzienność Agaty to ciągłe wyzwania i podejmowanie ryzyka na przekór wszystkiemu. Dziewczyna wie, że jeśli samodzielnie nie zdobędzie potrzebnych informacji, nikt jej w tym nie pomoże – w związku z tym często zachowuje się niezgodnie ze zdrowym rozsądkiem, co świetnie robi fabule, za to niekoniecznie – samemu charakterowi. Lena Jones sięga jednak po gatunek, który na rynku literatury czwartej bardzo dobrze się sprawdza i ma wielu fanów – i realizuje go w wersji mocno rozrywkowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz