Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.
W grupie
Ta seria ma dwie naprawdę mocne strony, pierwsza to identyfikacja wizualna – książek z cyklu Szkoła i ja kierowanego dla dzieci wkraczających w wiek szkolny i ich rodziców nie można z niczym pomylić, nie będzie zatem przypadkowych czytelników czy tych liczących na bajki i fabuły. Druga mocna strona to realizacja – Ewa Borowska dba o to, żeby z lektury wszyscy wyciągnęli jak najwięcej i mogli przełożyć na codzienność to, co spotyka bohaterów. Ola i jej brat Kacper chodzą do drugiej klasy, uczy ich pani Edyta – to ta trójka będzie prowadzić odbiorców przez doświadczenia w grupie rówieśników – i nie tylko. Nauczycielka bowiem prowadzi do tego, żeby jej uczniowie przyjrzeli się uważnie uczuciom targającym nimi w różnych kontekstach i trochę nad nimi pracowali. Oswaja między innymi smutek i złość, podpowiada, jak przyjmować komplementy i jak radzić sobie z odrzuceniem – czyli co zrobić po usłyszeniu „nie”. Uczy wypracowywania kompromisów, współpracy i proszenia o pomoc (albo reagowania, kiedy się widzi, że ktoś takiej pomocy potrzebuje). Wyjaśnia, czym jest duma, a czym zazdrość. Najbardziej chyba dziwi w tym zestawieniu wizyta w sklepie i robienie samodzielnie zakupów – ale jest to również umiejętność społeczna, którą trzeba wypracować. Autorka przygląda się także tematowi zazdrości czy prawdziwej przyjaźni, a żeby w ogóle to wszystko zacząć – podpowiada, jak nawiązywać kontakty.
Rzecz polega na tym, żeby wszystkie potrzebne wiadomości przekazać dzieciom bez zbędnego moralizowania i bez męczenia ich nieżyciowymi komentarzami. Żeby pokazać wszystko w akcji wykorzystuje Ewa Borowska ilustracje przygotowywane przez Martę Kuleszę – i komiksowe dymki. Dzięki temu od razu widać, kto w jakiej sytuacji wykorzystuje odpowiednie porady – i co dzieje się z uczuciami w konkretnych chwilach. Na obrazkach dzieje się wiele, panuje typowy szkolny gwar – nie da się zatem bez skupienia błyskawicznie prześledzić zawartości kolejnych tematycznych rozkładówek. Nie ma też takiej potrzeby, warto za to przyglądać się kolejnym postaciom i czytać ich uwagi – to pozwoli lepiej przyswoić przekazywane zagadnienia i wypracować sobie zasady postępowania w szkolnej społeczności czy w gronie bliskich. Nie wszystkie sytuacje będą odbiorcom bezwzględnie potrzebne – ale często zdarzy się tak, że da się wybrać drobne wskazówki z różnych obszarów działań, więc żeby dotrzeć do tych istotnych, czytelnicy będą przechodzić przez kolejne dymki i aktywnie uczestniczyć w śledzeniu opowieści. Ewa Borowska dba o to, żeby podsunąć małym odbiorcom i ich rodzicom szereg ważnych uwag – zastosowanie się do nich czasem będzie wymagało kreatywności, odejścia od modelowego schematu – ale zmniejszy stres przed nieznanym i strach przed popełnianiem błędów, które skończą się społecznym ostracyzmem. Ewa Borowska tłumaczy to, co w erze przedkomputerowej wydawało się naturalne i proste – teraz jednak staje się coraz mniej oczywiste.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz