wtorek, 26 maja 2026

Anna Jankowska: Dobrze być twoją mamą

Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.

Wyjaśnienie

To jedna z tych książeczek, które budzą rozczulenie – może nawet większe u rodziców niż u dzieci – i sprawdzają się do wytłumaczenia najmłodszym ważnych dla nich przesłań. Anna Jankowska – autorka dobrze dzieciom i ich rodzicom znana – postanawia wytłumaczyć istotę relacji między matką i dzieckiem. „Dobrze być twoją mamą” to publikacja, w której stroną graficzną zajęła się Emilia Dziubak – i oczywiście stworzyła zachwycający picture book o uczuciach.

Każda rozkładówka to drobny tekst, który może rzucić nowe światło na istotę relacji między mamą i dzieckiem – pisana w formie zwrotu do malucha. Mama z książki nie traci cierpliwości, kiedy trochę nabrudzi się przy śniadaniu, nie denerwuje się, kiedy dziecko budzi ją o świcie hałasem, chociaż być może marzy o tym, żeby pospać chwilę dłużej. Dziecko przy mamie może chlapać w wannie, może odkrywać nowe rzeczy podczas spaceru i sprawdzać, co lubiła mama, kiedy była w jego wieku. Mama wszelkie porażki i chaos kwituje stwierdzeniem, że nic nie szkodzi. I to może być dla czytających swoim pociechom rodziców zaskoczenie – bo warto byłoby czasami pochylić się nad robiącym się „samoistnie” bałaganem i wytłumaczyć kilkulatkowi, że szkoda tracić wspólny czas na sprzątanie po wspólnych posiłkach. Anna Jankowska od czasu do czasu pozwala mamie z bajki na chwilę dla siebie – wtedy przekonuje dziecko, że mama musi nabrać sił do dalszych wspólnych zabaw.

Niekiedy autorka pochyla się nad tym, co czuje mama – a czego nie przekazuje bezpośrednio. Mama z bajki ma prawo do gorszego humoru (i wie, że wtedy dziecko jej współczuje i można na nie liczyć), ale przeważnie jest heroiczną postacią, która zrobi wszystko. Zresztą – po to, żeby jej pociecha była szczęśliwa. Nie podlega dyskusjom, że mama kocha swoje dziecko najbardziej na świecie i zrobi dla niego wszystko, Jest wdzięczna, że dziecko uczy ją każdego dnia, jak być mamą. A jednocześnie stara się zażegnać kryzysy w zalążku (przygotowanie ubrania rano to wizja wielkiej walki. Tak naprawdę bardzo mało wymaga się tu od malucha (chyba jedynie posłuszeństwa na spacerze, tak, żeby nie odbiegał sam w nieznane): wystarczy, że jest. Warto zatem wykorzystać ten tomik, żeby porozmawiać z dzieckiem, pokazać mu na konkretnych przykładach, co czuje mama i co zrobić, żeby wszystkim było przyjemniej. Jednocześnie jest to zapis wielkiej miłości – bez wielkich słów i bez przechodzenia w świat bajki. Chociaż bohaterami są tu zające, odbiorcy bez trudu przełożą sobie tę sytuację na ich własne doświadczenia z codzienności.

Emilia Dziubak dopowiada to, co nie zmieści się w minimalistycznym tekście. Wprowadza na obrazkach scenki i sytuacje ze zwykłych dni odbiorców, ale dodaje też cały zestaw emocji uwidocznionych w mimice postaci. Tym, co rzuca się w oczy, jest operowanie światłem, ta autorka doskonale czuje się w zabawach refleksami świetlnymi i grą cieni. Migotliwe obrazki na długo zapadną w pamięć nie tylko dziecięcym czytelnikom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz