piątek, 13 marca 2026

Mark Brzezinski, Olga Leonowicz w rozmowie z Anną Pamułą: Partnerstwo

Agora, Warszawa 2026.

Związek

Prawdopodobnie mało kto wyobraża sobie, jak wygląda praca ambasadora, tym bardziej – ambasadora USA w Polsce. I Mark Brzezinski też o wszystkim otwarcie opowiadać nie będzie, raczej dyplomatycznie poprześlizguje się przez kolejne zagadnienia, ale zrobi to przynajmniej z humorem i interesująco dla szerokiego grona odbiorców, dla tych, którzy nie chcą się wikłać w sprawy polityczne ani poznawać kulis spraw między państwami. Anna Pamuła rozmawia z parą funkcjonującą w niesformalizowanym związku, bo Mark Brzezinski do rozmowy zaprasza też Olgę Leonowicz, swoją partnerkę – trochę dla ocieplania wizerunku, a trochę, żeby pokazać różne aspekty bycia ambasadorem. „Partnerstwo” to książka wypełniona interesującymi fotograficznymi portretami i trochę przedstawiająca wyzwania, z jakimi muszą się mierzyć dyplomaci.

Oczywiście nie na wszystkie pytania będzie bohater tomu odpowiadać oględnie: jest po prostu bardziej wylewny w jednych tematach, a inne nie pojawią się w książce, żeby nie pozostawiać czytelników w przekonaniu, że o czymś mówić nie wolno. A skoro nie da się zbyt wiele powiedzieć o części działań, Mark Brzezinski akcentuje te, które należały do wybieranych przez niego strategii: tłumaczy między innymi, dlaczego pojawił się z flagą mniejszości seksualnych – angażował się w kwestie równości płci czy walkę o prawa osób z niepełnosprawnościami. Zwraca uwagę na różnice w mentalności między Polakami i Amerykanami, opowiada też o współpracy z przedstawicielami różnych rządów – i różnych stron politycznych. Próbuje wyjść z cienia ojca – Anna Pamuła przyznaje, że dla jej pokolenia ten ojciec nie jest już postacią charakterystyczną czy istotną, ale starsi z pewnością będą wciąż dokonywać porównań. Zresztą nie da się inaczej, bo i sam Mark Brzezinski bardzo często zastanawia się nad prawdopodobnymi reakcjami rodzica. O mamie wypowiada się znacznie bardziej serdecznie – wciąż stara się podkreślać znaczenie bliskich w codziennych wyzwaniach, także tych zawodowych, ale jednocześnie bardzo chroni prywatność i o osobistej przeszłości nie opowiada, koncentrując się na Oldze. Olga Leonowicz funkcjonuje tu jako kobieta, która nie zamierza pozostawać w cieniu partnera, rozwija własną karierę i najbardziej zastanawia się nad prawami kobiet w Polsce – czy nad (nie)obecnością płci pięknej w dyplomacji. To ona będzie zwracać uwagę na małżonków ambasadorów – ludzi bezustannie ocenianych i prowadzących własne działania na rzecz wspierania partnera bez wynagrodzenia czy podstawowych świadczeń, to ona będzie podkreślać wyzwania, jakie czekają na osobę, która zdecyduje się funkcjonować w kulisach polityki. W „Partnerstwie” Olga Leonowicz sprawia wrażenie, jakby zawsze wiedziała, jakich wyznań się od niej oczekuje – i konsekwentnie je wprowadzała do opowieści. Ale może też podzielić się z czytelnikami wieloma wartościowymi spostrzeżeniami na temat obecności kobiet w życiu publicznym. Może stanowić wzór dla wielu – nauczyć jednocześnie przebojowości, wrażliwości i obecności na własnych warunkach, zupełnie jak w wywiadzie.

Jest to książka autoprezentacyjna, co do tego nie ma wątpliwości – ale stworzona została tak, żeby zapewnić czytelnikom trochę wzruszeń i trochę materiału do przemyśleń. To, co pod powierzchnią, jest równie ważne jak to, co wielokrotnie powtarzane. „Partnerstwo” to nie tylko kreacja, ale też ujawnienie – w granicach możliwości – przepisu na współczesny, nietradycyjny związek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz