Harperkids, Warszawa 2026.
Superbohaterowie
Większość książek dla maluchów ogranicza się do zestawu najbardziej rozpoznawalnych zwierząt. Przedstawiciele świata fauny są reprezentowani przez stworzenia swojskie i egzotyczne – ale takie, które dziecko szybko nauczy się kojarzyć. Johan Klungel w swojej edukacyjnej propozycji dla najmłodszych przełamuje ten schemat i wybiera pomysł, który zauroczy zwłaszcza maluchy z dużą wyobraźnią. „Zwierzaki cwaniaki. Jak to jest być krewetką, szklaną żabą czy mrówkojadem” to picture book, w którym odbiorcy mają się przekonać dokładnie o tym, co widnieje w podtytule. A autor uzyskuje to całkiem intrygująco.
Każda rozkładówka to jedno zwierzę – od wielkich i groźnych po malutkie i trudne do nazwania nawet przez dorosłych. Każde zwierzę to wielkoformatowy obrazek z podpisem (jedna strona) i zestaw obrazków oraz komiksowych dymków porozrzucanych na pozostałej części rozkładówki. I teraz dzieci poznają dziwne zwierzę: aksolotla, barciaka większego czy niesporczaka, obejrzą go sobie na obrazku, a potem dowiedzą się, jaką supermoc ma wybrane zwierzę – i co ludzie musieliby umieć, żeby dysponować podobną. Ciekawostki zwierzęce przekute na ludzkie umiejętności (albo właśnie nieumiejętności) to kwintesencja tej opowieści. Owszem, przewijają się tu czasami drobne informacje o samym zwierzęciu, jego dokonaniach i osiągnięciach – ale to niewiele w zestawieniu z wyliczeniami „cwaniakowatości”, jakiej ludzie nie osiągną, nawet gdyby bardzo chcieli. I ten sposób prezentowania zwierząt jest najlepszy – po pierwsze: wiadomości bardzo łatwo zapadają w pamięć, zabieg mnemotechniczny – odwołanie się do wyobraźni i przedstawienie sytuacji w przełożeniu na ludzkie możliwości – to coś, co sprzyja budowaniu sieci skojarzeń. Po drugie – książka jest bardzo zabawna, na pewno bardziej z perspektywy dzieci niż dorosłych (ogniste bąki jednego z bohaterów książki robią wrażenie). Po trzecie – nawet te dzieci, którym z czytaniem nie po drodze, dadzą się skusić dzięki niezwykłemu doborowi bohaterów i dzięki odpowiedniemu eksponowaniu „niepokornych” treści. „Zwierzaki cwaniaki” to książka, która obliczona jest na wzbudzenie zainteresowania maluchów – ale ma im pokazać, że czytanie to przyjemność i rozrywka, nawet jeśli wiąże się ze zdobywaniem wiedzy. To się bardzo dobrze udaje. Komiksowe rysunki przyciągają wzrok i oddalają naiwność, najmłodsi mogą poczuć się tu młodzieżowo – same zwierzęta też pochodzą spoza wyeksploatowanego do granic możliwości kanonu. Liczy się humor, dobra zabawa i poznawanie największych zagadek świata. Johan Klungel umiejętnie eksponuje co ciekawsze tematy, zajmuje się przedstawianiem przyrody z dystansem i tak, żeby zaintrygować małych odbiorców. Nie zmęczy nikogo, bo tekst sprowadzony jest do kilku podpisów – chmurek na rozkładówkach. Za to wiele razy będzie wyzwalać pytanie, jak to w ogóle możliwe i podziw dla niezmierzonej wyobraźni samej natury, która jest w stanie wyprodukować takie istoty. Dobrze by było, gdyby ten autor przedstawiał w taki sposób kolejne niezwykłe gatunki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz