Kropka, Warszawa 2026.
Wszystko
To klasa sama w sobie i marka, której przedstawiać nikomu nie trzeba. To dowód, że dzieci mogą czytać encyklopedię i świetnie się przy tym bawić. I książka, która nie zestarzeje się wcale, będzie przez długi czas dorastać z dziećmi. Imponująca publikacja, która waży prawie dwa kilogramy (ta informacja znalazła się w blurbie – i bardzo dobrze, bo będzie to jedno z pierwszych pytań samych zainteresowanych) przynosi młodym odbiorcom całe mnóstwo ciekawostek posegregowanych na kilka dziedzin i zagadnień. Znalazło się tu osiem obszernych rozdziałów i na początku wydaje się, że autorzy skoncentrują się wyłącznie na Ziemi w kosmosie. Wyjście od tematu wszechświata nie dziwi – to dość częsty wybór w przypadku publikacji edukacyjnych dla najmłodszych. Tu oswojenie dzieci z odkryciami kosmicznymi ma na celu rozbudzenie w nich naukowej ciekawości i dociekliwości. Kiedy już wszystko, co odległe, stanie się jasne, przyjdzie czas na przyjrzenie się samej Ziemi. Punkt wyjścia to Wielki Wybuch, przedstawienie dzieciom tego, co mogą zobaczyć i czego nie mogą zobaczyć na niebie. Jednak obok wytworów natury będą tu też efekty pracy człowieka, między innymi rakiety, sondy kosmiczne i loty w kosmos – wszystko dla małych fanów eksplorowania wszechświata. Z kolei rozdział o Ziemi to okazja do sprawdzenia budowy planety, ale też do opowiedzenia o elementach ekologii (paliwa kopalne, pogoda i zmiany klimatyczne) czy historii o ukształtowaniu terenu. Rozdział „Materia” odnosi – bez nazywania tego – do fizyki i trochę chemii – i ten rozdział jeszcze przed konkretnymi lekcjami w szkole da dzieciom dobre pojęcie o podstawach funkcjonowania świata. To wiadomości, które przydadzą się w bardzo różnych okolicznościach, a do tego pozwolą na prowadzenie własnych obserwacji. Dwa kolejne rozdziały to „Życie” i „Ludzie” – analizy dotyczące między innymi roślinności czy życia pod wodą, ciała człowieka i kultury. Historia została podzielona na dwie części, pierwsza odnosi się do starożytności i średniowiecza w różnych kulturach i różnych częściach świata, druga – to czasy nowożytne i współczesne, uwzględnia ona nie tylko wielkie konflikty, ale też wielkie przełomy czy prawa człowieka i ich rozwój. Na sam koniec autorzy zostawili sobie temat „Dziś i jutro” – niezwykle szerokie zagadnienie, w którym mieszczą się i rozmaite wynalazki, i bolączki dzisiejszych czasów, a także – przyszłość cywilizacji.
W poszczególnych rozdziałach i ich częściach tekst zostaje podzielony na łatwo przyswajalne akapity – powtarzają się niektóre motywy, na przykład „Wiadome niewiadome” czy „Faktastycznie”, notki biograficzne albo wyliczenia – można tym tropem podążać, żeby nie nudzić się podziałem tematycznym, ale bardziej chodzi o urozmaicanie procesu lektury. Każdy motyw zyskuje tu imponujące ilustracje – wpływające na umiejętność zapamiętywania danych i jednocześnie będące ozdobą książki. Ta encyklopedia nie ma nic wspólnego z nudnymi hasłowymi dziełami – to prawdziwa przygoda, w której dostarczanie dzieciom wiadomości łączy się z rozrywką. Chętni mogą sprawdzić swoją pamięć dzięki quizom na końcu rozdziałów – ale trzeba będzie nie lada skupienia, żeby odpowiedzieć prawidłowo na wszystkie pytania, więc dzieci raczej zaczną od szukania odpowiedzi na kolejnych stronach. Do tego drobne wywiady czy wypowiedzi specjalistów z różnych dziedzin – to element, który może zachęcić najmłodszych do wyboru konkretnej drogi zawodowej.
„Britannica. Nowa encyklopedia dla dzieci w opracowaniu Christophera Lloyda” to dzieło imponujące nie tylko objętością – przede wszystkim przygotowaniem i opracowaniem tematów, wyborem ciekawostek – bo przecież mimo encyklopedycznych inspiracji nie da się wyczerpująco omówić każdego zagadnienia, nie chodzi o zamęczenie odbiorców, a o zaintrygowanie ich i o przekonanie, że nauka jest ciekawa. To zadziała doskonale – można mieć pewność, że dzieci, wyjątkowo zainteresowane jakimś tematem, będą chciały dalej pogłębiać wiedzę. Ta książka zaspokaja podstawową ciekawość. I wcale nie trzeba jej czytać od deski do deski, wystarczy korzystać z niej jak ze zbioru wyjaśnień i odpowiedzi na najdziwniejsze pytania. Oczywiście ta książka bije na głowę rozmaite edukacyjne publikacje – ale nie da się jej traktować jak zwykłego zbioru ciekawostek. To próba uchwycenia jak największej ilości tematów i wątków, porządkowanie ulotnego i podsuwanie najmłodszym zagadnień do poznawania. Encyklopedia, która cieszy – to właśnie otrzymają mali odbiorcy i długo nie będą chcieli się z tą książką rozstać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz