Harperkids, Warszawa 2026.
Historie
Wydawać by się mogło, że klasyczne kolorowanki odchodzą do lamusa – jednak nic bardziej mylnego, wystarczy dobry pomysł i przygotowanie, żeby dzieci mogły się cieszyć podejściem do tworzenia i obcować ze swoimi ulubionymi bajkowymi bohaterami. „Bluey. Wielkie podwórko. Wesoła kolorowanka” to właśnie wykorzystanie klasycznej rozrywki w gadżetowej formie – duża kolorowanka, która przypomni dzieciom o ulubionych bohaterkach, niebieskich psach, i która pozwoli na trenowanie sztuki opowiadania.
Jest to kolorowanka, w której bardzo rzadko pojawiają się teksty – pojedyncze zdania przypominają o świecie Bluey i przydają się wtedy, kiedy trzeba zbudować płaszczyznę porozumienia z odbiorcami albo zasugerować im konieczność powrotu do kreskówkowych lub książkowych przygód. Czasami funkcjonują też jako podpisy pod obrazkami-portretami. Zwykle jednak nie ma mowy o kontekstach i o wyjaśnianiu tego, co dzieje się na rysunku – dzieci muszą same to odkryć i prawdopodobnie swoimi odkryciami będą chciały się podzielić z dorosłymi. A to oznacza, że tę kolorowankę da się spokojnie wykorzystywać jako zestaw zadań do trenowania umiejętności prowadzenia narracji. Zwłaszcza że obrazki są bardzo dynamiczne, na wielu nie mamy do czynienia z prostymi kształtami i nieruchomymi formami, ciągle coś się dzieje, ktoś gdzieś biegnie, ktoś został uchwycony w trakcie konkretnego zajęcia i jako obiekt obserwacji z ukrycia sprawdza się całkiem nieźle. W tej kolorowance akcja jest ważna – i nie ma znaczenia, że finalnie dzieci i tak otrzymają statyczny rysunek – liczy się zaakcentowany w konturach ruch. Same kontury również zostały wykorzystane tak, żeby podsycić dynamikę książki: przede wszystkim linie mają kilka grubości, a to oznacza, że można w ten sposób sugerować albo wagę motywów, albo – rodzaj sposobu kolorowania (na przykład – warto zastanowić się, gdzie rozważyć cieniowanie lub zróżnicowane odcienie).
Książka to typowa kolorowanka a nie publikacja, która ma na celu produkcję obrazków na lodówkę – to oznacza, że jest zapełniona dwustronnie, warto zatem przemyśleć dobór narzędzi tak, żeby nie zniszczyć kolejnych rysunków podczas pracy nad jednym – dobrym wyborem będą tutaj klasyczne kredki – a farby i flamastry można zostawić sobie na inny raz.
To książeczka dla najmłodszych, która na długo ich zajmie – dość obszerna, dostarczy sporo wyzwań i pozwoli cieszyć się tworzeniem w towarzystwie ulubionych kreskówkowych postaci. Najmłodsi będą mogli poczuć satysfakcję z kreowania świata Bluey – który to świat z pozoru nie cechuje się wysokim stopniem skomplikowania. A jednak podczas kolorowania obrazków może wyjść na jaw, że pozory mylą i najprostsze w telewizji okazuje się najtrudniejsze po przeniesieniu na kartkę papieru. Jest to tomik dla małych dzieci, dla fanów Blue i jej towarzyszy – i dla tych wszystkich, którzy chcą się rozerwać, wykorzystując klasyczne zabawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz