Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
środa, 11 marca 2026
Reportaże z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB
Ringier Axel Springer, Warszawa 2026.
Spojrzenia sąsiadów
Każdy z autorów wybiera się za inną granicę, żeby poznać ludzi, którzy żyją tuż obok Polski, za to z dala od wielkiej polityki – i którzy mają swoje przemyślenia na temat sąsiadów, zwykle – odarte ze stereotypów i uproszczeń. „Reportaże z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB” to publikacja zbiorowa, złożona z gazetowych poszukiwań odbicia Polaków w oczach innych nacji. I przeważnie autorzy wybierają się za tą granicę, za którą wiedzą, czego się spodziewać – nie będzie tu zaskoczeń ani poszukiwania na siłę rozmówców czy ciekawostek. To raczej podporządkowanie się zastanym szansom, rejestrowanie ulotnych chwil i opowieści o sobie samych. Co ciekawe, każdy z reporterów stara się jednak nawiązywać do wielkiej historii i wielkiej polityki – ale przede wszystkim po to, żeby uświadomić czytelnikom, jak bardzo rozbieżne są często interesy państw i jednostek, albo żeby przypomnieć, że poza wiadomościami z podręczników do historii jest jeszcze zwyczajne życie i jego nie da się tak łatwo ująć w ramy.
„Reportaże z widokiem na Polskę” to książka, w której bez przerwy trwają poszukiwania. I to nie poszukiwania polskiej tożsamości – Polacy w oczach innych stają się również inni, sami mogą się przejrzeć w spojrzeniach przedstawicieli różnych nacji, a czasami ten gest zamieni się w możliwość odkrycia czegoś niezwykłego. Niewiele tu sensacji – jeśli ktoś spodziewa się rozdrapywania traum lub podsycania konfliktów na bazie narodowościowej, nie ma czego w tej książce szukać. Tu liczy się bowiem porozumienie poza podziałami, możliwość wypracowania sobie kompromisu lub – ucieczka od tego, co najbardziej rozczarowujące. Od czasu do czasu zdarza się, że autorzy posiłkują się względami osobistymi: czyjś dziadek chce odwiedzić rodzinne strony – to wystarczy, żeby zabrać się z nim i ocalić przynajmniej część domowych opowieści. W tej publikacji liczy się przede wszystkim szczerość i podążanie za tropami, nawet jeśli miałyby one prowadzić donikąd. Tu króluje zwyczajność, która staje się niezwyczajna właśnie ze względu na wybory i poglądy bohaterów. „Reportaże z widokiem na Polskę” to opowieść niespieszna i nie zawsze walcząca po jednej lub drugiej stronie. A co do wielkich wydarzeń – owszem, istnieją w świadomości rozmówców autorów – ale istnieją na marginesie, nie utrudniają codzienności i na pewno nie zaprzątają myśli dłużej niż to konieczne. Bo przecież trzeba jakoś żyć, bez względu na traumy przodków i na wyzwania, jakie serwują politycy. Zwłaszcza przy granicach jest to widoczne i zwłaszcza tam, gdzie stereotypy rozwijają się w najlepsze – ludzie zawieszeni pomiędzy krajami wiedzą o tym najlepiej i próbują budować własne azyle bez oglądania się na większych i silniejszych sąsiadów. W ten kalejdoskop autorzy włączają Polskę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz