piątek, 13 lutego 2026

Sabine Bohlmann: Jutro będę dzielny

Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.

Samodzielność

Istnieje całkiem spore grono fanów – nie tylko małych odbiorców – duetu twórczego Sabine Bohlmann-Emilia Dziubak. Kolejny picture book edukacyjny dla najmłodszych – „Jutro będę dzielny” – cechuje się wspaniałymi obrazami ze świata przyrody i fabułą, która przypomina odbiorcom, że do wszystkiego trzeba dojrzeć i na wszystko przyjdzie czas. Sabine Bohlmann zabiera czytelników do codzienności ptasiej rodziny. Urocze stworzonka budują gniazdo, w którym wkrótce pojawiają się jajka. Ptasia mama cierpliwie je wysiaduje i już wkrótce może cieszyć się z potomstwa. Jedno jajko pozostaje jajkiem wyjątkowo długo, a kiedy wreszcie wykluwa się z niego pisklę, okazuje się mniej przebojowe niż rodzeństwo. Wszystkie ptaki dorastają i uczą się latać, jedynie ostatni maluch wszystkiego się boi i obiecuje rodzicom, że „jutro będzie dzielny”. Nikt nie mówi mu, że powinien się bardziej starać, nie zawstydza, stawiając za wzór starsze rodzeństwo, ani nie zauważa, że problem wziął się z późniejszego wyklucia się – mama po prostu czeka i pozwala, żeby ptaszek sam dojrzał i nabrał ochoty na wyfrunięcie z gniazda – oraz pewności siebie, która umożliwi mu wzbicie się w powietrze. Oczywiście wokół nie brakuje życzliwych, którzy dobrymi w swoim przekonaniu radami mogą doprowadzić do frustracji malucha albo jego rodziców – na szczęście ci postanawiają słuchać intuicji i zostawić sprawy własnemu biegowi. Dzięki temu ptaszek przekonuje się, że i on da sobie radę w dorosłym świecie – a kiedy już poczuje, że nadszedł moment na szybowanie w przestworzach, da mu to sporo satysfakcji.

U Sabine Bohlmann pojawia się motyw niezwykle istotny z perspektywy małych odbiorców. Każde dziecko ma jakiś obszar, w którym nie czuje się zbyt pewnie i w którym potrzebuje trochę więcej czasu niż rówieśnicy, żeby móc go tak jak oni realizować – w takim wypadku ponaglenia i wyszydzanie nie pomagają, najbardziej liczy się wyrozumiałość, cierpliwość i bezwarunkowa akceptacja. Ptasia rodzina uczy odbiorców (tych młodszych i tych starszych), że czasami wystarczy poczekać bez złośliwości – a to, co kiedyś było trudne, z czasem stanie się łatwiejsze. Wzruszająca i bardzo prosta historia o ptaszku, który bał się latać, pokazuje najmłodszym, że nie muszą na siłę pokonywać swoich lęków, a także że strach nigdy nie trwa wiecznie – za to pozwala niekiedy poczekać na odpowiedni moment. Sabine Bohlmann bez trudu trafi tą opowieścią do małych odbiorców. Z kolei Emilia Dziubak sprawia, że wszyscy fani jej ilustracji będą z zapartym tchem śledzić kolejne obrazki z korony drzewa. Tutaj przyroda gra główną rolę, precyzyjnie i bajkowo wyrysowywane liście i rozmaite elementy ptasiej codzienności uwiarygodniają opowieść w oczach najmłodszych. Dzieci dzięki takiej lekturze nabierają pewności siebie, śmiałości i fantazji, przekonują się też, że nie tylko one czasami czegoś się boją albo nie mają ochoty na robienie tego, co inni. Emilia Dziubak zaprasza do krainy fantazji bazującej na rzeczywistości – dobrze czuje się w przestrzeniach leśnych, i sprawia, że ilustrowane przez nią książki zamieniają się w wielką i fascynującą serię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz