niedziela, 25 stycznia 2026

Grzegorz Kasdepke: Wszystkie przygody Bodzia i Pulpeta (na razie)

Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.

Kosmici wszędzie

Z różnych książek dla najmłodszych słynie Grzegorz Kasdepke, ale seria o Bodziu i Pulpecie jest jedną z bardziej lubianych – i teraz doczekała się zbiorczego wydania. „Wszystkie przygody Bodzia i Pulpeta (na razie)” to książka, która ucieszy każdego kilkulatka – i przyda się zwłaszcza tym dzieciom, które zaczynają samodzielnie czytać dla rozrywki (duża czcionka ułatwi im zadanie). Siła tej opowieści tkwi w komizmie i absurdalnym humorze (autor marzył o napisaniu fantastycznej książki fantastycznej i ten zamiar udało mu się zrealizować idealnie) i w odejściu od pouczenia na rzecz rozbawiania. Owszem, co pewien czas pojawiają się w historyjkach motywy edukacyjne: jak przechodzić przez jezdnię, czym jest akcja Sprzątanie Świata – ale z reguły Bodzio i Pulpet zajęci są wpadaniem w tarapaty na różnych płaszczyznach: w domu, w szkole i we wszechświecie.

Grzegorz Kasdepke nie wysyła bohaterów w kosmos. Bodzio i Pulpet to uczniowie, którzy niespecjalnie przepadają za szkołą (zauważyli już, że droga do szkoły jest znacznie dłuższa niż ta powrotna), nauczycielka ma z nimi urwanie głowy – ale ich logika prowadzi do zaskakujących często wniosków i odkryć. W dodatku Bodzio i Pulpet mają ciekawą cechę: jak nikt inny przyciągają Obcych. To znaczy kosmitów. Jak się okazuje, przybyszy z innych planet jest wokół mnóstwo – niektórzy przybierają kształt zwykłej paprotki, inni są na tyle ogromni, żeby zaplątać się w kablach przed domem albo są w stanie wysyłać wiadomości do odczytania przez uczniów i orkiestry. Każdy kosmita charakteryzuje się czymś innym, każdy jest zaskakujący i każdy ubarwia codzienność – co szczególnie ważne, kiedy akurat panuje nuda. U Bodzia i Pulpeta nudy nie ma, właśnie dzięki odwiedzinom istot pozaziemskich i dzięki ich zamiarom. Przeważnie pokojowym, chociaż rozgniewany kosmita może być nieprzyjemny. Bodzio i Pulpet odgrywają rolę gospodarzy, rozwijają wyobraźnię i zaskakują czytelników kolejnymi przygodami. „Wszystkie przygody Bodzia i Pulpeta (na razie)” to tomik, po który sięgać się będzie dla zabawy – po codzienną porcję zdrowego śmiechu i fantazji. Bo Grzegorz Kasdepke stawia tu na bardzo krótkie i bardzo dobrze puentowane opowiadania – historyjki z życia wzięte, stworzone dla śmiechu, wyjątkowe i niepowtarzalne. Przypomina dzieciom (i ich rodzicom czy nauczycielom), że dzieci też potrzebują rozrywki i zachęty do lektury w postaci humoru. Dostarcza go w wyjątkowo dużych dawkach, więc ci, którzy zdecydują się na samodzielne czytanie, będą po prostu przechodzić od opowiadania do opowiadania – i za każdym razem pozostanie im niedosyt oraz chęć dowiedzenia się, co jeszcze Bodzio i Pulpet wymyślili. Żeby nie trzeba było przeciążać wyobraźni – co przecież może się zdarzyć w przypadku wizyt Obcych – można posiłkować się warstwą graficzną. Daniel de Latour to idealny ilustrator komicznych opowieści – jego styl tworzenia pasuje do komizmu w narracji i czasami przypomina, jak mogą wyglądać tajemniczy kosmici z opowiadań. I autor, i ilustrator świetnie się tu bawią – ale na szczęście czytelnicy nie muszą im tego zazdrościć, bo sami będą się bawić jeszcze lepiej podczas czytania. Trzeba jak najwięcej takich publikacji dla najmłodszych – bo to najlepsza reklama czytania dla rozrywki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz