wtorek, 30 grudnia 2025

Goscinny, Uderzo: Asteriks u Helwetów

Egmont, Świat Komiksu, Warszawa 2025.

Klasyczna wyprawa

W krytycznym opracowaniu ukazuje się kolejny klasyk – „Asteriks u Helwetów”. Goscinny i Uderzo wykorzystali tu podpowiedź jednego z przedstawicieli świata polityki i wysłali swoich bohaterów z ważną misją do Szwajcarii (która jeszcze Szwajcarią nie była). Panoramiks potrzebuje srebrnej gwiazdki – kwiatu szarotki, który rośnie tylko i wyłącznie daleko w górach. Napój jest niezbędny, żeby ocalić życie jednego z uczestników orgii (wprawdzie celowo otrutego, ale kto by się tym przejmował). Wiadomo, że wysoko w góry wybrać się mogą tylko Asteriks i Obeliks – zwłaszcza że to akurat oni dostąpili zaszczytu noszenia na tarczy swojego wodza. W Helwecji dzieje się wiele – tak, że sama misja znalezienia kwiatka traci na znaczeniu, bo najważniejszy jest kontekst, zabawy typowymi tematami, rozwiązaniami obyczajowymi i społecznymi. Autorzy wykorzystują charakterystyczne skojarzenia, którymi budują sobie publiczność literacką z różnych pokoleń: co innego w komiksach o Asteriksie rozśmieszy najmłodszych, co innego spodoba się ich rodzicom – a czas pokazuje, że te historie mało się starzeją.

Ponieważ zeszyt z przygodą Asteriksa został wydany w wersji z opracowaniem, czytelnicy mają szansę dowiedzieć się o zagraniach i pomysłach, które niekoniecznie wytrzymywały próbę tłumaczenia. Nie będą musieli samodzielnie tropić nawiązań i źródeł konkretnych kwestii. Dopiero dzięki takiemu kompleksowemu omówieniu komiksu część odbiorców będzie mogła docenić kunszt w tworzeniu historii obrazkowych – to nie tylko czysta rozrywka, ale znacznie więcej. Goscinny i Uderzo wypracowują sobie zasady współpracy, wzajemnie się uzupełniają i proponują odbiorcom dzieła pełne niespodzianek – w komentarzach pojawiają się między innymi charakterystyki bohaterów oraz punkty odniesienia do pozakomiksowej rzeczywistości. Jedno tylko może utrudnić czytelnikom poznawanie pojedynczych kadrów – brak tłumaczenia. W opracowaniu, w tej części teoretycznej, kadry z komiksów (ale też kadry z procesu produkcji) są przedstawione w oryginale, więc jeśli ktoś nie zna języka, nie poradzi sobie z odczytywaniem sensów, będzie musiał dotrzeć do odpowiedniego momentu historii i sprawdzić, jak wypada w polskiej wersji. Bardzo często w tym opracowaniu pojawiają się wypowiedzi samych autorów cyklu, więc odbiorcy mogą poznać ich punkt widzenia i źródła inspiracji. Sam komiks stanowi niewielki wycinek tej publikacji – trudno się dziwić, jest dość krótki, a ciekawostek związanych z nim znalazło się naprawdę dużo. To opracowanie, które zaspokaja ciekawość, a przy okazji można sobie przypomnieć klasyczną historyjkę. Nic dziwnego, że seria o Asteriksie zdobyła mnóstwo fanów – i wciąż podbija serca kolejnych – jest bardzo dopracowana i doskonale przemyślana w najdrobniejszych szczegółach. Kto potrzebuje tylko i wyłącznie śmiechu – może sięgać po zeszyty z komiksami, wznawiane zresztą i pojawiające się na rynku, więc nie tak bardzo niedostępne. Jednak jeśli ktoś chce tego śmiechu więcej i więcej, to śmiało może skorzystać z wersji z opracowaniem – bo to otwiera oczy na kolejne, często niedostrzeżone w pierwszym odbiorze, rozwiązania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz